Strefa marek
Nostalgia. Rzecz o moich ukochanych

EAN:

9788368472196

Wydawnictwo:

Data premiery:

2026-05-20

Rok wydania:

2026

Oprawa:

broszurowa

Strony:

392

Cena sugerowana brutto:

54.99zł

Stawka vat:

5%

Nowa powieść Małgorzaty Kalicińskiej, autorki bestsellera Dom na głowie

Czy można zakochać się jeszcze raz w tej samej osobie? A jeśli to już nie jest ta sama osoba? I co zrobić, gdy znów odchodzi, tym razem na zawsze?

Małgorzata Kalicińska powraca z osobistą i bardzo poruszającą powieścią. Autorka zabiera nas w intymną podróż przez miłość tę pierwszą: niedojrzałą, tę drugą: najczulszą, i tę późną: rozsądną, ale nie mniej burzliwą.

Nostalgia to historia kobiety dojrzałej, wdowy, która próbuje poukładać swoje życie i uczucia. Między Warszawą a mazowiecką wsią, między przeszłością a teraźniejszością, między stratą a nadzieją odnajduje siebie na nowo. A przy okazji zadaje pytania, które dotykają nas wszystkich.

Czy wiosna naprawdę jest lepsza od jesieni?

Czy można być szczęśliwym bez dzieci?

Czy późna miłość ma jeszcze sens?

W tej powieści jest wszystko, za co czytelnicy kochają Kalicińską: czułość i ironia, zachwyt nad naturą, smak życia w jego najprostszych formach i emocje, które nie znają wieku. To nie są wspomnienia to pulsujące, intensywne tu i teraz.

Nowa książka autorki jest także opowieścią o odwadze, wychodzeniu ze swojej skorupy, niezgodzie na bylejakość i gotowości, by znów zaryzykować

Bo na miłość nigdy nie jest za późno.

FRAGMENT:

Może jeszcze gdzieś chodzi miły samotny mężczyzna, choćby i z drugiej ręki, i tęskni za mną, nie mając pojęcia, że istnieję? Może wpadniemy na siebie na stacji benzynowej, w przychodni, na targu, w necie.

Mnie jednak bardziej od burzliwej przygody zależałoby na tym, żeby pogadać ciepło i serdecznie, czasem wymienić niekoniecznie zbieżne opinie, zachwycić się zachodem słońca, podać szalik, pójść na spacer za rękę. Tak! Za rękę! To marzenie nastolatek wchodzących w czas miłosny i kilkudziesięciolatek, którym miłość odeszła albo umarła.

Filip miał takie duże i miękkie, ciepłe dłonie Zazwyczaj chodziliśmy, trzymając się za

ręce.

Namiętne uczucia? Motyle w brzuchu? Ekscytacja oczekiwania na randki? No nie wiem, czy mnie to jeszcze czeka, ale ponoć nadzieja umiera ostatnia. Może się jeszcze ktoś pojawi?

I tylko nie chciałabym nikomu zamykać oczu. Już wystarczy.