Strefa marek
Franek i Finka T.2 Szczwane sztuczki

EAN:

9788384065914

Wydawnictwo:

Data premiery:

2026-09-16

Rok wydania:

2026

Oprawa:

broszurowa

Format:

205x140 mm

Strony:

270

Cena sugerowana brutto:

54.99zł

Stawka vat:

5%

Zapowiedź

W magicznym cyrku nic nie jest takie, jakim się wydaje


A złowroga burza to dopiero początek kłopotów!


Wakacje w cyrku dziadka Baltazara miały być wypełnione przygodami, magią i zabawą. Franek i Finka zdążyli się już przyzwyczaić do zmiennokształtnych tygrysów, które zamiast groźnych bestii okazały się mistrzami złośliwych psot. Ale na Rubieżach sielanka nie trwa długo...


Nadciąga burza, która zwiastuje coś gorszego niż zwykły deszcz - to złowieszcza magiczna wichura, który potrafi zmienić każdego w potwora. Mieszkańcy cyrku muszą za wszelką cenę znaleźć schronienie.


W samym środku chaosu bliźniaki spotykają tajemniczą opiekunkę lisów o płonących ogonach. Czy Franek i Finka powinni jej zaufać? Gdy ich cyrkowi przyjaciele pakują się w tarapaty, a dziadek pada ofiarą złośliwego uroku, Franek i Finka muszą udowodnić, że mają w sobie dość odwagi i sprytu, by stawić czoła potężnej burzy, złym mocom i szczwanym sztuczkom.


  • ***


Ahoj, mamo!


Może tu, na Rubieżach, w wodzie krąży szaleństwo, bo dziadkowi i Żuczkowi całkiem odbiło. Przez kilka dni wrzeszczeli na siebie, jakby to był ich ulubiony sport i mieli dostać jakieś punkty za głośność. Myślę, że sami siebie nie słuchali, bo w kółko powtarzali to samo. Zaczęło się zaraz po tym, jak skończył się konkurs cyrkowy, który wygraliśmy. Elfy dały nam list żelazny, z którym możemy jeździć po całych Rubieżach i występować w miasteczkach po drodze. Wieści się rozeszły i dostaliśmy mnóstwo zaproszeń. Myślę, że ludzi ciekawi też nasz podwójny cyrk, który trochę przechytrzył elfy i pokonał nekromantę i jego ożywieńce. Branwen mówi, że takie rzeczy roznoszą się po Rubieżach jak pożar buszu, czyli bardzo szybko, bo ludzie tu lubią szaleńców, a my się kwalifikujemy. Nie wiem, czy większość z nas, ale dziadek i Żuczek na pewno. Pytasz, o co znów poszło. W sumie o nic nowego, czyli o wszystko.